sobota, 24 marca 2012

Opowiadanie ♥.

Witajcie po raz drugi dziś .;3
Tak jak obiecałam dodaję moje opowiadanie, oczywiście nie jest jeszcze skończone .;D

Ona - zwykła dziewczyna, często się śmiała, ale ubierała się na czarno.
On - nowy chłopak w szkole, przystojny, dziewczyny na niego leciały.
Rozpoczęcie roku szkolnego. Lulu - bo tak miała na imię - znów ubrana była na czarno. Wyróżniała się z tłumu. Od razu przykuł uwagę Kuby. Podszedł do niej i zaczęli rozmawiać. Okazał się, że mają ze sobą dużo wspólnego. Słuchają tej samej muzyki. Dziewczyna od razy coś czuć. On chyba też, ale nie dawał tego po sobie poznać. Kuba poprosił Lu o numer telefonu. Dziewczyna zgodziła się oczywiście bez wahania. 
Następnego dnia rano dzwoni telefon Lulu, był to Kuba, umówili się, że razem pójdą do szkoły. Spotkali się przed kioskiem. 
W drodze do szkoły on zaczął:
- Hej - dał jej buziaka w policzek - muszę Ci coś powiedzieć.
- Cześć, ale o co chodzi.? - zdziwiła się dziewczyna.
- No, bo ja...Ja - Kuba nie mógł się wysłowić - Ja do Ciebie coś czuję. - spuścił głowę - Już od czasu, gdy Cię zobaczyłem, że jesteś idealna. Wiem, że nie znamy się długo, ale...- chłopak zaczął gestykulować - Ale to jest silniejsze.. - chłopak znów spuścił głowę na dół, a dziewczyna uniosła jego głowę i lekko musnęła jego wargi.
- To chcesz ze mną być.? - zapytał nieśmiało Kuba.
- Oczywiście, że chcę.! Jeszcze się pytasz.? - Lu zaczęła hihotać.
Razem powędrowali do szkoły, trzymając się za ręce. Byli teraz tak szczęśliwi, nic się nie liczyło, tylko oni. W drodze rozmawiali o wszystkim i o niczym, jak to zakochani. W końcu doszli do szkoły, w sumie nie cieszyli się z tego, bo musieli się rozstawać na każdą lekcję. W końcu Kuba chodził do 3 klasy gim, a Lu dopiero do 1. A wszystkie dziewczyny patrzyły na Lulu z zazdrością w oczach, jednak ona się tym nie przejmowała.
Wszystko układało się wspaniale. Nagle chłopak przestał się tak często odzywać do swojej dziewczyny, myślała, że ona coś źle zrobiła, ale tu nie chodziło o to. On planował dla niej niespodziankę, o której nie miała nic wiedzieć i nie wiedziała. 
Pewnego razu Kuba został zaproszony na imprezę do Rudej - tak nazywała ją Lulu, nienawidziła jej, zawsze wszystko psuł i odbierała jej chłopaków. Oczywiście chłopak wziął ze sobą swoją ukochaną. Tańczyli ze sobą praktycznie cały czas, pili. Aż Kuba musiał iść zapalić. Dziewczyna puściła go na fajkę. A na tarasie już czekała na niego Ruda. On odpalił fajkę i zapytał, czy on też chcę. Odpowiedziała, że nie i zaczęła go całować. Nagle weszła Lu i wszystko zobaczyła. Myślała, że to przez to Kuba inaczej się zachowywał i poświęcał mniej czasu. Jednak on nie chciał Rudej, kochał Lulu i nie mógł bez niej żyć. 
Dziewczyna wybiegła z płaczem, szybko pobiegła do domu. Wiedziała, co chce zrobi. Nie chciała już żyć, bez niego nic nie miałaby już sensu i jeszcze ta myśl, że jest z Rudą. Kompletnie ją to załamało. Jej matki nie było w domu, więc świetna okazja, żeby się naćpać tabletek, bo to podobno nic nie boli. Zasypiała powoli, nagle do jej domu ktoś wparował, ale ona już tego nie słyszała. Był to Kuba, chciał ratować swoją ukochaną. Zadzwonił po pogotowie, karetka szybko przyjechała i zabrała dziewczynę do szpitala. W szpitalu chłopak cały czas czekał na wyniki, czy Lu przeżyje. Z sali w końcu wyszedł lekarz.
- Doktorze, czy ona przeżyje.? Będzie żyła.? - chłopakowi poleciały łzy.
- Tak przeżyję, narazie musi pozostać na obserwacji, jest jeszcze w złym stanie, ale bardzo dobrze, że Pan tak szybko zareagował. - lekarz chwycił chłopaka za ramię.
- A mogę z nią porozmawiać.? - nieśmiało zapytał Kuba - Proszę.
- Owszem, ale nie za długo.
- Dziękuję bardzo doktorze.! - krzyknął chłopak biegnąc do sali, w której leżała jego ukochana. Zaczął do niej mówić:
- Kochanie ni chciałem, żeby to tak wszystko wyszło - spuścił głowę na dół. - Nie chce mieć nic wspólnego z tą suką. Jest dla mnie nikim. Leci na każdego chłopaka, z pierwszym lepszym się puszcza. Wybacz mi proszę.! - Kubie poleciały łzy.. - Kochanie proszę odezwij się do mnie. Naprawdę Cię kocham i nie chcę Cię stracić, jesteś tą jedyną, moim oczkiem w głowie.
- Misi też Cię bardzo kocham, ale gdy zobaczyłam Cię z nią, to moje sercem mój umysł nie wytrzymały. Nie mogłam się powstrzymać. Myślałam, że z nami koniec.. - łzy poleciały jej z oczy..
- Błagam Cię wybacz mi.! - Kuba padł na kolana. Lu zbliżyła się do niego i pocałowała. Oznaczało to, że mu wybaczyła.


No i to narazie koniec historii Kuby i Lu .;3 Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Piszcie w komentarzach swoje opinie, bo jestem ich ciekawa. A co będzie dalej.? Czy Lu i Kuba długo ze sobą będą. Zobaczycie niedługo .;) PaPa ♥


3 komentarze:

  1. Piękne ;)
    Jak patrze na to zdjęcie to ...

    OdpowiedzUsuń
  2. hej , przywróciłam bloga do istnienia.
    Zapraszam :)
    http://allaboutme1998.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opowiadanie!
    Zapraszam do mnie: http://fashion-by-anita.blogspot.com/
    Dodaję liczę na rewanż :D

    OdpowiedzUsuń