sobota, 24 marca 2012

Opowiadanie ♥.

Witajcie po raz drugi dziś .;3
Tak jak obiecałam dodaję moje opowiadanie, oczywiście nie jest jeszcze skończone .;D

Ona - zwykła dziewczyna, często się śmiała, ale ubierała się na czarno.
On - nowy chłopak w szkole, przystojny, dziewczyny na niego leciały.
Rozpoczęcie roku szkolnego. Lulu - bo tak miała na imię - znów ubrana była na czarno. Wyróżniała się z tłumu. Od razu przykuł uwagę Kuby. Podszedł do niej i zaczęli rozmawiać. Okazał się, że mają ze sobą dużo wspólnego. Słuchają tej samej muzyki. Dziewczyna od razy coś czuć. On chyba też, ale nie dawał tego po sobie poznać. Kuba poprosił Lu o numer telefonu. Dziewczyna zgodziła się oczywiście bez wahania. 
Następnego dnia rano dzwoni telefon Lulu, był to Kuba, umówili się, że razem pójdą do szkoły. Spotkali się przed kioskiem. 
W drodze do szkoły on zaczął:
- Hej - dał jej buziaka w policzek - muszę Ci coś powiedzieć.
- Cześć, ale o co chodzi.? - zdziwiła się dziewczyna.
- No, bo ja...Ja - Kuba nie mógł się wysłowić - Ja do Ciebie coś czuję. - spuścił głowę - Już od czasu, gdy Cię zobaczyłem, że jesteś idealna. Wiem, że nie znamy się długo, ale...- chłopak zaczął gestykulować - Ale to jest silniejsze.. - chłopak znów spuścił głowę na dół, a dziewczyna uniosła jego głowę i lekko musnęła jego wargi.
- To chcesz ze mną być.? - zapytał nieśmiało Kuba.
- Oczywiście, że chcę.! Jeszcze się pytasz.? - Lu zaczęła hihotać.
Razem powędrowali do szkoły, trzymając się za ręce. Byli teraz tak szczęśliwi, nic się nie liczyło, tylko oni. W drodze rozmawiali o wszystkim i o niczym, jak to zakochani. W końcu doszli do szkoły, w sumie nie cieszyli się z tego, bo musieli się rozstawać na każdą lekcję. W końcu Kuba chodził do 3 klasy gim, a Lu dopiero do 1. A wszystkie dziewczyny patrzyły na Lulu z zazdrością w oczach, jednak ona się tym nie przejmowała.
Wszystko układało się wspaniale. Nagle chłopak przestał się tak często odzywać do swojej dziewczyny, myślała, że ona coś źle zrobiła, ale tu nie chodziło o to. On planował dla niej niespodziankę, o której nie miała nic wiedzieć i nie wiedziała. 
Pewnego razu Kuba został zaproszony na imprezę do Rudej - tak nazywała ją Lulu, nienawidziła jej, zawsze wszystko psuł i odbierała jej chłopaków. Oczywiście chłopak wziął ze sobą swoją ukochaną. Tańczyli ze sobą praktycznie cały czas, pili. Aż Kuba musiał iść zapalić. Dziewczyna puściła go na fajkę. A na tarasie już czekała na niego Ruda. On odpalił fajkę i zapytał, czy on też chcę. Odpowiedziała, że nie i zaczęła go całować. Nagle weszła Lu i wszystko zobaczyła. Myślała, że to przez to Kuba inaczej się zachowywał i poświęcał mniej czasu. Jednak on nie chciał Rudej, kochał Lulu i nie mógł bez niej żyć. 
Dziewczyna wybiegła z płaczem, szybko pobiegła do domu. Wiedziała, co chce zrobi. Nie chciała już żyć, bez niego nic nie miałaby już sensu i jeszcze ta myśl, że jest z Rudą. Kompletnie ją to załamało. Jej matki nie było w domu, więc świetna okazja, żeby się naćpać tabletek, bo to podobno nic nie boli. Zasypiała powoli, nagle do jej domu ktoś wparował, ale ona już tego nie słyszała. Był to Kuba, chciał ratować swoją ukochaną. Zadzwonił po pogotowie, karetka szybko przyjechała i zabrała dziewczynę do szpitala. W szpitalu chłopak cały czas czekał na wyniki, czy Lu przeżyje. Z sali w końcu wyszedł lekarz.
- Doktorze, czy ona przeżyje.? Będzie żyła.? - chłopakowi poleciały łzy.
- Tak przeżyję, narazie musi pozostać na obserwacji, jest jeszcze w złym stanie, ale bardzo dobrze, że Pan tak szybko zareagował. - lekarz chwycił chłopaka za ramię.
- A mogę z nią porozmawiać.? - nieśmiało zapytał Kuba - Proszę.
- Owszem, ale nie za długo.
- Dziękuję bardzo doktorze.! - krzyknął chłopak biegnąc do sali, w której leżała jego ukochana. Zaczął do niej mówić:
- Kochanie ni chciałem, żeby to tak wszystko wyszło - spuścił głowę na dół. - Nie chce mieć nic wspólnego z tą suką. Jest dla mnie nikim. Leci na każdego chłopaka, z pierwszym lepszym się puszcza. Wybacz mi proszę.! - Kubie poleciały łzy.. - Kochanie proszę odezwij się do mnie. Naprawdę Cię kocham i nie chcę Cię stracić, jesteś tą jedyną, moim oczkiem w głowie.
- Misi też Cię bardzo kocham, ale gdy zobaczyłam Cię z nią, to moje sercem mój umysł nie wytrzymały. Nie mogłam się powstrzymać. Myślałam, że z nami koniec.. - łzy poleciały jej z oczy..
- Błagam Cię wybacz mi.! - Kuba padł na kolana. Lu zbliżyła się do niego i pocałowała. Oznaczało to, że mu wybaczyła.


No i to narazie koniec historii Kuby i Lu .;3 Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Piszcie w komentarzach swoje opinie, bo jestem ich ciekawa. A co będzie dalej.? Czy Lu i Kuba długo ze sobą będą. Zobaczycie niedługo .;) PaPa ♥


Dziwię się, jak patrzę na większość ludzi, że jeszcze się nie zgubili w swoim świecie.

Dzień dobry .;3
Chciałam dodać notkę w tygodniu, ale jak zaczęłam pisać to mi internet odłączyli -,- Grr.. A miałam zaplanowaną strukturę tej notki. Ale pfy wszystko się zjebało .xD Trudno.
Ogólnie ten tydzień był nawet spoko. Najlepszy był czwartek i piątek.! .;D Nie dosyć, ze tydzień się kończy to jeszcze takie rzeczy się działy O.o
Więc w czwartek na matmie było bosko ♥. Ogólnie nie lubię matematyki, chyba jak większość, ale ten temat był inny. Na początku jak pani tłumaczyło, to oczywiście nie zrozumiałam. Codzienność na matmie. Później robiliśmy już przykłady, zrozumiała. To było proste. He he. Później pani, że pisze zadanie na plusy. A ja jak zwykle, robiłam przykłady po kolei. Jedna osoba podchodzi do pani, a pani, że źle, a ja sb w myślach "no to ja na pewno nie dam sb z tym przykładem rady" doszłam do niego. Patrzę tak i znów w myślach "ja piernicze jakie to proste" Zrobiłam, podeszłam do pani, a ona, że mam dobrze. Aż mi szczena opadła O.o Ha ha ha .xD Dostałam dawa plusy i jeszcze wszyscy mi brawo bili .;D A ja niby taka tępa jeśli chodzi o matematykę. Hahahahhahahahaha. Patryk się wkurzył, że on tego nie zrobił, a ja tak. Ale mam go w dupie, cieszę się, że w końcu coś mi się udało .;)
Później piątek.! Koniec tygodnia. Ostatnia lekcja. Pani sprawdziła kartkówki, które pisaliśmy w poniedziałek. Oczywiście moje pesymistyczne myśli przeważały, "pewnie dostane dwa". Pani do mnie, że nawet dobrze napisałam. "No to pewnie dostanę 3". Pani zaczęła oddawać, kładzie mi na ławkę moją kartkówką, a ja zaczęłam skakać ze szczęścia.! .;D Dostałam 4+. Jak na mnie i hiszpański to dużo i to bardzo.! Znów mi się udało. W końcu zaczyna mi wychodzi.
A i jeszcze dostałam 5+ z polskiego, za prezentację plakatu .;D Jeee.! Same dobre rzeczy, no oprócz jednaj -,- Pauliny. Nienawidzę jej. Jest fałszywa. Zwraca się do mnie tylko, jak czegoś chce. Po prostu wkurwia mnie takie zachowanie. Bez sensu noo. Dlaczego tacy ludzie się rodzą. W dodatku jak patrzę na jej ryj, to rzygać mi się chcę. Wiem, że parę osób z mojej klasy to czyta O.o Albo chyba jedna. Trudno. Mam w dupie wasze zdanie. Jestem jaka jestem. Nie zmienię się, bo ktoś tego chcę. Po prostu nie.
Jeszcze jedną sprawę chcę poruszyć. Dlaczego w Polsce tak traktuje się lesbijki i gejów.? Dla mnie to jest beznadziejne. Są oni potępiani przez większość osób. Nie mówię, że przez wszystkich. Ale dużo osób jest przeciwko. Przecież oni nic takiego nie robią. A to, ze ich niektórzy wyzywają jest jak rasizm. Oni nikomu nic nie robią. To co, że np. lesbijki całują się na ulicy.? Przecież dziewczyny ze swoimi chłopakami robią to samo. Po prostu jestem przeciwna traktowaniu tak ludzi. LOVE IS LOVE.! Nie ważna orientacja. Kochają się, mają do tego takie samo prawo jak inni. Mam nadzieję, że teraz jak ktoś to przeczyta, trochę przemyśli i zmieni swoje nastawienia, oczywiście, żeby nie było to nie z musza. I nie jestem lesbijką. Bo pewnie by były takie domysły. Heh.
No i przez ten tydzień pisałam jeszcze opowiadanie.! .;D Nie umiem pisać, ale nudziło mi się na lekcjach więc pisałam. To przynajmniej lepsze niż gadanie i później dostajesz ochrzan .xD Choć za to też mi się raz oberwało -,- Trudno. Ha ha. W następnej notce napiszę, to co udało mi się jak na razie nabazgrać .;D
Dziś byłam na koszu i dałam z sb wszystko .;) Przynajmniej tak mi się wydaje. Starałam się, a to najważniejsze. Po za tym Martynka nie rozumie, że nie może grać tylko na ataku, po za tym i tak nie umie tam grać. Raz na jakiś czas trafi. No i nie zawsze ktoś może podać piłkę, bo jak z obu stron Cię zajdą to dupa i nie idzie.
Jezu, aż tyle napisałam.? O.o Chyba mnie pojebało. Jak ktoś to przeczyta to bd moim bossem.! .;p I niech napisze komentarz, żebym wiedziała .;3
Spadam na fejsa i besty .;D PaPa Miśki  ♥.



I w jednej chwili, od kilku dni na jej twarzy pojawił się uśmiech. Ten szczery ♥.

niedziela, 18 marca 2012

Przy nas Romeo i Julia mogą się schować ♥.

Witajcie.! ♥
Znów nie pisałam długo, ale hmm czasu brak. Zaczęłam się trochę uczyć, więc jest ok .;3 Muszę poprawić sprawdzian z polskiego. Grr.
Ogólnie w tygodniu nic ciekawego. Moja mama była na zebraniu, ostrzegałam ją, że nie jest za dobrze, a on przychodzi nawet nie krzyczy. Spokojnie do mnie podeszła i zaczęła gadać, że nie jest tak źle, że myślałam, że bd miała pałe na pale, ale i tak nie była zadowolona. Powiedziałam, ze postaram się poprawić i zawarłyśmy układ. Mam nadzieję, że uda mi się poprawić polski i hiszpański i wgl hue hue.
W piątek na geografii było tylko śmiesznie .xd Bartosz wyjechał z psitą O.o Hahahahahahahaha. Pani zapytała się, czy wie co to jest, a on, ze nie i wgl wytłumaczyła mu. Ale to było zabawne, aż on popłakał się ze śmiechu .; oo
W weekend nie miałam neta. A dlaczego.? Bo byłam na Marzannie Harcerskiej. Fajnie było, tylko za dużo chodzenia .xd ale ja jakoś dałam radę .;3 W piątek jak przyjechaliśmy to rozpakować się, rozłożyć materace śpiwory i kolacja. A po kolacji gra nocna.! O.o Zajebiście było. Do około 2 w nocy w lesie. Sarna przebiegła przed nami, a któryś krzykną no i wszyscy zaczęli krzyczeć i się cofać.! Ja też, żeby nie było, że udaję odważną,m czy coś. Hue hue. Później jak już wracaliśmy to Druh chciał nas na skróty zaprowadzić, a okazało się, że weszliśmy w bagna i musieliśmy później iść tak totalnie przez las .; oo Jeszcze Bidon ciągle stękał, że nie może -,- Myślałam, że mu chyba przyjebie. Dziecko ma 10 lat, a waży około 70 kg.! O.o Już ja ważę mnie. Ja piernicze. Po grze spać, bo rano pobudka -,- Nie lubię wcześnie wstawać, zwłaszcza w soboty.! .; o Wstałam, poszłam się ogarnąć trochę do łazienki, ubrałam się i śniadanie. Po śniadaniu chwila wolnego i druh Przemo przyjechał ♥. On jest boski.! Uwielbiam go. Z resztą wszyscy harcerze starsi go lubią .;3 Jest po prostu zabawny i potrafi się bawić. No więc gra popołudniowa jakoś minęła. Bo Bidona nie było.! Ahh jakie szczęście.! .;D Później obiad. Okazało się, że można zgłosić, że ktoś jest wegetarianinem -,- A ja myślałam, że nie. Trudno. Zjadłam tylko trochę zupy i ziemniaków .xD To jedzenie tam było fuj. Choć już lepsze od tamtego na zlocie .;) Hue hue. Później do sklepu. No i zajęcia popołudniowe na dworzu. Trzeba było jakieś punkty zaliczać. Ale było ok. Były kalambury, później Michał poszedł po jakieś karty i musieliśmy je wyciąć, bo licytowaliśmy pytania. A na koniec ostatnia zagadka do odnalezienia naszych marzann .;3 Palenie ich było najlepszym punktem he he. Suuper widok .;3 Dziś rano znów pobudka, poranna toaleta, śniadanie i sprzątanie po sb. Po wykonaniu pracy apel kończący zlot. Podsumowując było mega.! ♥. I jeszcze ten chłopak co się na mnie patrzył .; oo Był taki słodki i grał na gitarze .;D Szkoda, że się do niego nie odezwałam .;c Łeee. Ale ze mnie dupa.! -.- Trudno może bd jeszcze kiedyś okazja .;)
Dobra zwijam się spać ♥. Jestem zmęczona. Przeszłam około 10 km. Nogi wchodzą mi w dupę i jutro chyba nie wstanę .;c A pierwszy mam w-f. Ehh
Dobranoc moi Kochani ♥.



Ona sama nie szukała miłości, lecz gdy zobaczyła Go nie miała wątpliwości, chciała tylko Jego oczu i ramion. On patrząc na nią chyba czuł to samo ♥.

piątek, 9 marca 2012

Ze mnie to normalnie poradnia sercowa, ale samej sobie pomóc nie umiem.

Hej ;3.
Od tygodnia tu nie zaglądałam, ale jakoś czasu nie miałam. Szkoła, nauka, rekolekcje. Hahahhahaha xD. No i wstawanie wcześnie tylko po to, żeby z nim pisać. Jeszcze poprawa z fizyki. W sumie kartkówkę poprawiłam z 1 na 3 O.o Ogólnie mogłabym mieć 5 tylko, to była poprawa, w dodatku były tylko 3 pytania -,- No, ale dobre jest i to ;). A ze sprawdzianu została 1 -,- Fuuu. Nie lubię zadań. Łatwiej jest mi się nauczyć teorii. I fajnie by było, gdybym ją umiała jeszcze wykorzystać. Ok zostawmy fizykę.
Jak już wspomniałam miałam rekolekcje, przez 3 dni. Mogłam, wtedy coś napisać, ale nie mogłam się pozbierać. W pierwszym dniu rekolekcji było nawet ok. Na 10 do kościoła, później do szkoły do 12:45 i jakaś rozmowa z klerykami. Kleryk, to osoba, która jest w seminarium i chce zostać księdzem. Przynajmniej ja tak zrozumiałam jak nam pan od religii tłumaczył, więc jak coś jest źle to pisać w komentarzach od razu to poprawię ;). Wyszło tak, że mieliśmy z nimi lekcje po dwie klasy i moja klasa miała z 1d ; o. Czyli z moim Puci Puci ♥. Hahahahahhahaha. Było śmiesznie. Jeszcze jak ten kleryk powiedział, że jest z Brazylii, to z Werą zaczęłyśmy po cichu śpiewać Ai Se Eu Te Pego. Hue hue. Następnego dnia też kościół, ale była spowiedź. Ja oczywiście nie poszłam, bo po co.? I tak bym po godzinie, czy coś zgrzeszyła O.o Więc pfy.. Później znów do szkoły i w tym samym składzie ;). Tylko jeszcze był jakiś film, który był dziwny ; o. Opowiadał o kobiecie, której zgasł samochód, bo nie miała paliwa, później jakiś facet podleciał do niej, chciał ją wywlec z samochodu. Wyglądało to jakby on chciał ją zabić i wgl. A okazało się, że on tylko chciał ją uratować, bo zatrzymała się na przejeździe kolejowym i akurat pociąg nadjeżdżał. Po prostu jakieś niesamowite xD.
No i w końcu czwartek, samo kościół na 11 ;3. No i poprawa z fizyki na 8 :). Więc wstałam wcześniej niż zwykle, żeby popisać z nim. Nie dosyć, że facebook nie chciał mi się włączyć, to neta odłączyłam przez przypadek i nie umiałam go włączyć -,- Wyłączałam parę razy kompa i też nic. Aż w końcu się udało.! ;D. Byłam taka happy, że na krześle skakałam, aż mnie dupa zaczęła boleć xd. Powiedziałam mu, że coś do niego czuje, a on, ze on do mnie też.! No więc jeszcze bardziej się ucieszyłam.! ; o. Cały dzień byłby ok, gdybym nie pokłóciła się z Moniką. Po prostu agrrr.! Ale pogodziłyśmy się jeszcze tego samego dnia. Chyba po 2 godzinach. Hue hue. Zakończenie szczęśliwe ;P. Później w kościele rysowałam z Werą coś na kartce, nie wiem co mi wyszło, ale miał wyjść kotecek ♥.
A wczoraj było nawet spoko. Rano do szkoły, 7 lekcji, bo nie poszłam na hiszpański, z resztą nie mogłam, bo musiałam iść do Kini, żby w końcu zrobić projekt na matmę. Wera narysowała jedną cześć, ale jej coś nie wyszło i musiałam z Kinią od początku to rysować xd. Później prawie ucięłam trójkąt, który nie miał być ucięty/ Skleiłyśmy to taśmą xd. Później on wszedł na fejsa i pisaliśmy, później powiedziałam, że ma do mnie zadzwonić ;). Więc go już widziałam. A Puci Puci bała się pokazać w kamerce ; o. Ale mówiła, że on ma śliczny uśmiech. No przecież ja to wiem ♥. On cały jest słodki, ładny i wgl, jest taki idealny.! ♥. Chcę go na gwiazdkę, albo nie.! Na Wielkanoc.! ;D. Bo jest bliżej.
Zaczynając już koejny temat, związany z facebook'iem ;). To wkurzające jak ktoś lajkuje Twoją zmianę statusu -,- To jest dziiiiwwwneee.! Przynajmniej jak dla mnie xd. Nie wiem jak dla innych. Wkurzające jest też, to jak ktoś się pyta: "Ej kto to jest ten koleś, z którym jesteś.?", "Ile on ma lat.?", "Skąd jest.?".. Agrrr.! Denerwujące. No jakby nie mogli zostawić tego bez komentarza, tylko interesują się cudzym życiem. Heh.
Dobra idę, bo ile ja już napisałam.! Nigdy tyle nie pisałam O.o Ale cóż przez cały tydzień się nazbierało :P.
PaPa ♥



- To prawda, że uczysz się japońskiego.?
- Hai (tak).
- To powiedz coś o mnie.!
- Anata ga okurete iru (Jesteś debilem).
- WoW.! Ale suuper.!

niedziela, 4 marca 2012

Mam hardcorowy rozpierdol w mojej psychice.

Siemka xd.
No to teraz siedzę z Kinią u niej i gadamy z Mikołajem ♥. hue hue. Kinia trochę smuteckuje ;c. Ale zaraz bd ok xD.
W sumie rano miałam iść do kościoła, ale wylądowałam z Moniką na placyku ♥. ha ha . Debilka chciała mnie zabić na huśtawce ;<. Nie lubię jej.! Wredota moja ♥. ahahahahahha xD.
Później siedziałam w domu i Wera w końcu wysłała mi zdjęcia. Więc jak wróce do domu to je tu wstawię.Mam nadzieję, że się Wam spodobają. Pisałam też w końcu z takim słodkim meksykaninem xD. Nie wiem, czy tak to się pisze, ale spoko. Ha ha. Później Kinia wysłała do mnie sms'a czy wyjdę , więc wyszłyśmy, poszłyśmy do niej, a później na dwór. Wzięła swoją deske, która skręca w prawo O.o Ahahhahahah. I tak nie umie jeździć, a ta deska dołuje ; o. Ha ha. Więc poszłyśmy po moją deskę i poszłyśmy do Parku Krasińskich ;). Faaaajnie bylo ♥. Tylko jakiś chłopak się dziwnie na mnie gapił, kolejny,który chce mnie zjeść ; o. Ahahhahahahaaha xD. Później ona miała obiad więc na nią poczekałam, wyszłyśmy na chwilę na dwór i zadzwoniła do Rafała, czy jest w domu i, czy może wyjść ;). Ale powiedział, że jest umówiony. Pewnie z Zuzą jak się domyśliłyśmy. W tym czasie Mikołaj napisał, czy Kinia wejdzie na kompa, bo on jest i chce z nią pogadać, więc wróciłyśmy się i z nim gadamy ;3. W sumie mówiłam, że go nie lubię i wgl.. Ale wiecie co.? Polubiłam go ; o. Jest uroczy. hahaha ;D. ♥.
Kiniuś kocham Cię moje Puci Puci ♥ ; ***
Paa ; **



Oto dziewczyna, która codziennie wchodzi na mojego bloga ♥. Weronika Kocham Cię.! ♥


Szeroko pojęty mamtowdupizm.!

piątek, 2 marca 2012

Śmieję się z byle czego, a ludzie pytają mnie o numer do mojego dilera.

Hej ;3
Dawno mnie tu nie było O.o He he. Ale cóż mamy piątek, więc nie muszę się uczyć.! ;D. Postanowiłam napisać notkę.
We czwartek też wrzuciłam Kubie liścik, ale z inną treścią. Pokażę Wam z resztą jak Wera wyśle mi wszystkie foty ♥. Mam nadzieję, że to bd niedługo. Tak po za tym to nuuudna w szkole. He he. Wczoraj jeszcze dowiedziałam się, że  Kinia chodzi z M.. ;<. Jestem zrozpaczona.! Strasznie się o nią boje, że bd cierpieć i wgl. W końcu to związek na odległość.. Ale obiecała mi na mały paluszek, że nie bd smutać jak się rozstaną xd. Więc mam nadzieję. Ale nawet jak by tak się stało, to bd ją pocieszać ♥. Hue hue.
A dziś.? Hmm.. Dodatkowy hiszpański ♥. Kocham to.! Ha ha ha. A po szkole Monika do mnie przyszła. Ale mama nic nie wiedziała. Chwilę po przyjściu Moniki mama do mnie zadzwoniła i zapytała się, czy ojczym już jest. A ja na śmierć o nim zapomniałam.! Więc zapytałam, czy Monika może do mnie przyjść. Miałam szczęście, bo się zgodziła. He he :D. Świetnie się bawiłyśmy na chacie. Ha ha ha. Szkoda, że Kinia nie mogła przyjść ;c. Było by jeszcze śmieszniej.. Jeden gość dał mi swojego skajpa i powiedział, że musi iść, ale później bd i pogadamy. W dodatku ma dla mnie niespodziankę O.o Jezu boję się.! I to baardzo.! Później rozmawiałyśmy, a w sumie tańczyłyśmy do piosenki Ai Se Eu Te Pego z jakimś chłopakiem he he. Po za tym był zabawny ha ha ha. I jeszcze tak fajnie kręcił książką O.o Tak jak można piłką np od kosza. To trudne, jak dla mnie. Ale może się nuczę..
Z Moniką mamy uczyć Hiszpana polskiego. Ahahahahahha.! Sądzę, iż to bd bardzo trudne. Zwłaszcza, że nie mam dźwięku w kompie i nie bd znał wymowy. Po za tym od czego zacząć.? O.o Może od alfabetu.? To chyba podstawa do poprawnego wymawiania wyrazów i wg;. Ale do tego bd potrzebny mi sprawny komp. Czego niestety jeszcze nie posiadam -,- A dlaczego.? No, bo pewna pani ma problemy. Ehh.. Denerwuję się, bo miałam mieć zrobionego kompa już dawno.! A teraz nawet nie mogę nic ściągać, bo pokazuje, że mam pełny dysk, a jak coś usuwam, to mi się miejsce na dysku pomniejsza O.o To jest chore. Ten komputer jest chory xD. Ha ha ha.
A jutro na kosza ♥. Mam nadzieję, że bd fajnie. I, że nie bd Julki. Bo jak bd to ja nie mam zamiaru grać. Po za tym skoro ona jest z przeciwnej drużyny, to dlaczego pani ją wpuszcza.? ;/. Bez sensu.! -,-
Dobra idę coś porobić. Paa ♥.



Uwierz, że po mimo wszystko nigdy nie będziesz mi obojętny.